Archiwum kategorii 'Gentoo'
Graficzny instalator Gentoo…
Nie będę go zachwalał… bo po prostu nie ma za co. Fakt, że to jedna z pierwszych wersji, że może zawierać jeszcze wiele wad i niedoróbek. Ale po co w takim razie wystawiać to jako podstawową metodę instalacji? Nie dotykajcie tym dysków gdzie macie jakieś dane, na których wam zależy - właśnie jestem po stracie jednej partycji, w dodatku nieswojej…
Albo przynajmniej wykonajcie solidną kopie bezpieczeństwa.
Polecam Gentoo dla osób, które nie robią głupiej miny widząc output gcc podczas kompilacji, widzą co nie co i nie instalują Linuksa po raz pierwszy, ale na pewno nie polecam wam graficznej nakładki do “łatwej instalacji”. Polecam instalację z podręcznikiem, nawet jeśli nie ma dokumentacji do aktualnego wydania (2006.1) to możesz skorzystać z wersji starszych.
Pozostaw komentarz (0)...Porządki i odświeżanie…
Od dawna wkurzał mnie fakt, że część oprogramowania wykorzystywała globalnie ustawione kodowanie środkowoeuropejskie (ISO-8859-2), a część kompletnie na to zlewała wykorzystując rozszerzone kodowanie unicode (UTF-8)… Jedyne słuszne rozwiązanie to przejście na nowszy unicode, bo zrezygnować z części oprogramowania dość trudno, a przydałoby się także iść z biegiem czasu do przodu. Teraz wystarczy aby program miał wsparcie dla utf aby można było spokojnie korzystać z softu jeszcze nie do końca przystosowanego do polskich warunków.
Oczywiście nie ma róży bez kolców… o ile skutecznie powoli zaczynają znikać z biurka wszystkie “zacofane” aplikacje korzystające ze starych bibliotek takich jak GTK1, które słabo wspierają nowe standardy, tak z MC (i prawdopodobnie częścią innych konsolowych aplikacji) nie mogę sobie poradzić i chyba przyjdzie mi jeszcze poczekać aż ktoś z tym bugiem się rozprawi…
Oczywiście zostałem także zaskoczony przez nowe podejście do instalacji Gentoo. Ponieważ postanowiłem psocić na czystym systemie (nowa partycja, jedynie stary katalog domowy podpięty w odpowiednie miejsce) musiałem skorzystać z budowania systemu od początku. Oczywiście nie znam na blachę wszystkich kroków i podstawowych elementów jakie trzeba wgrać aby nie stwarzać sobie nie potrzebnych problemów więc zaglądam na stronę z dokumentacją, a tam… opis instalacji przy pomocy instalatora… żeby było zabawniej to ustrojstwo zamieszczone jest na livecd, a pech chciał, że mój napęd jest martwy od kilku tygodni… nic to, kombinować nie miałem zamiaru więc skorzystałem ze starej dokumentacji - dobrze, że niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają. Konsola i ręczna robota rządzi, instalatory i przymus korzystania z LiveCD posysa…
Przygotowanie systemu podstawowego wykonałem oczywiście na starym systemie jednocześnie przeglądając sobie strony i słuchając muzyki (pozdrowienia dla ludzi korzystających z klasycznych instalatorów :D). Nowy system ustawie jako podstawowy i przeniosę na główną partycję kiedy skompletuję całe środowisko. Na razie testuje E17 ale nie spełnia, niektórych wymogów, więc pewnie przyjdzie poczekać na wydanie XFCE 4.4, bo stare 4.2 powoli też zaczyna mnie wkurzać - tak psioczyłem na nowe wersję, a teraz w sumie jestem skory zainstalować każdą nowszą wersję bo developerzy idą w dobrym kierunku i coraz bardziej mi się zaczyna to podobać. ![]()
Rozwiązanie kilku problemów…
Gdybyście kiedyś podczas wymiany dysku lub układu partycji dostali jeden z poniższych komunikatów:
hdax: rw=16, want=8 limit=2
error reading memory image
attempt to access beyond end of device
zanim zaczniecie formatować partycje i partycjonować jeszcze raz, sprawdźcie czy w jądrze nie macie na stałe wpisanych jakiś informacji na temat układu dysku twardego. W moim przypadku zawiniła obsługa programowego uśpienia (software suspend), które wymagało podania domyślnej partycji do zapisania pamięci RAM.
Jeśli macie problemy z Gentoo, np. po kopiowaniu systemu na inną partcję, ładowanie trwa koszmarnie długo i dostajecie następujące błędy:
Warning unable to open an initial console
lub dłuższe ostrzeżenie mówiące o braku niektórych plików specjalnych odpowiedzialnych za urządzenia, ściągnij plik stage lub podmountuj stary system plików z systemem (ważne aby udev ani devfs nie był włączony dla niego!), następnie podepnij aktualny główny system plików pod inny katalog tak aby otrzymać dostęp do katalogu /dev na dysku, a nie wirtualnego katalogu tworzonego przez udev lub devfs. Aby podpiąć aktualny system plików do katalogu /mnt/tmp:
mount --bind / /mnt/tmp
Następnie skopiuj z pliku stage lub starej partycji systemowej katalog dev do /mnt/tmp.
Pozostaw komentarz (0)...
