Archiwum miesięczne – październik, 2006
dec2bin2hex
Kilka miłych sposobów na ułatwienie sobie życia - zwłaszcza jeśli masz problemy z kodem binarnym, szesnastkowym i zamianiem tego w tą i z powrotem na system dziesiętny.
Pierwszy program wyświetla liczbę w postaci binarnej, podlicza ilość bitów potrzebnych do jej reprezentacji, pełną postać liczby w pamięci w postaci binarnej (zależne od maszyny oraz kompilatora), liczbę z odwróconymi bitami (nie negacja tylko symetria
) oraz liczbę w postaci szesnastkowej. Jeśli podamy liczbę ujemną dostaniemy dodatkowe informacje o bicie znaku oraz liczbę binarną w dwóch systemach: znak-moduł oraz znak-uzupełnienie do 1 dla minimalnej postaci, tzn. wyświetlona minimalna ilość bitów potrzebna do reprezentacji (postać znak-uzupełnienie do 2 zależy od długości liczby! dla tego nie ma jej w programie - oszczędzam dodatkowych wczytywań z klawiatury użytkownikowi
) oraz forma pełna zależna od systemu (prawdopodobnie będzie to postać znak-uzupełnienie do 2 ale zależy to od Twojego sprzętu
) no i oczywiście liczba w systemie szesnastkowym.
Być progra… starać się nim zostać…
Kocham Anjute! Po prostu szybko i przyjemnie piszę się i testuje proste programiki jak i większe projekty. Już chwaliłem ją wcześniej, jednak wszystkie pochlebne słowa szlag trafił razem z zawartością mojego Joggera - no cóż bywa, jedna chwila, która kiedyś musiała nadejść bo nie można trwać za długo w miejscu. Może w najbliższym czasie znowu coś napiszę tym razem bardziej treściwie, a nie tak pobieżnie po kilku chwilach pracy.
Poza tym zachciało mi się reaktywować projekt, po rozmowie z kolegą z roku - studiowanie jednak ma swoje plusy, zawsze znajdzie się ktoś kto może wjechać ci na ambicje.
Zobaczymy co z tego w ogóle będzie, już kilka razy zmieniałem koncepcję, podejście do wykonania i sam silnik… trzeba się w końcu zebrać i zrobić cokolwiek chyćby miałby to być jakiś gniot.
Funkcjonalność, użyteczność… wygoda?
Tyle lat pracuje z komputerem i dopiero teraz zaczynam zauważać rzeczy, które spowalniają moją pracę i strzępią nerwy.
Zacznę może od rzeczy drobnych, które powodowały, że przywiązałem się do “tego” a nie innego środowiska, menadżera okien. itd. Nigdy nie wiedziałem czemu przy Fluxboksie nie mogłem zatrzymać się na dłużej, a wynika to chyba tylko i wyłącznie z moich przyzwyczajeń. Fluxbox utrudnia mi celne trafienie w pasek przewijania w zmaksymalizowanym oknie Ogniolisa, procesorze tekstu i wielu innych aplikacjach ponieważ nie ma w nim opcji pełnej maksymalizacji tak aby żaden z elementów dekoracji okien oprócz belki tytułowej nie był aktywny - dzięki temu po prostu gdy za setnym razem kiedy zamiast przewinąć strony okazuję się, że przeciągam okno lub zmieniam jego rozmiar po prostu szlag mnie trafiał Wiem także dla czego XFWM4 nie umożliwia zmiany rozmiaru za pomocą uchwytu nad belką tytułową - spróbujcie przeciągnąć okno np. przy pomocy Beryla, pewnie raz na jakiś czas uda wam się trafić uchwyt zamiast belkę. Może czasami ta opcja jest potrzebna ale biorąc pod uwagę, że mam aż trzy aktywne uchwyty, całe okno w momencie użycia klawisza modyfikującego i do tego podliczając przeciętną potrzebę zmiany rozmiaru do ilości przesunięć wychodzi na to, że lepiej byłoby pozostawić górną belkę tylko do manipulacji położeniem. Więc niech żyje pełna maksymalizacja i brak zbędnych uchwytów!
Kolejną rzeczą jest
Czytaj dalej lub pozostaw komentarz (0)...
